Golub i Dobrzyń nad Drwęcą w tym okresie stanowiły dwa odrębne organizmy małych miasteczek, położonych nad jedną rzeką, Drwęcą. Różniły się one pod wieloma względami: stanem materialnym mieszkańców, składem narodowościowym, mentalnością, a nade wszystko tym, iż podporządkowane były dwom zaborcom: Golub – pruskiemu, Dobrzyń – rosyjskiemu. Na moście na Drwęcy, łączącym ze sobą dwa miasteczka, zaborcy ustawili silnie strzeżone posterunki policyjne.
Włączenie Golubia i Dobrzynia do dwóch państw zaborczych wznieciło, i tak już trwające w wiekach wcześniejszych antagonizmy, skutecznie podsycane w latach zaborów przez okupantów, którzy wychodzili z założenia, że skłóconych Polaków łatwiej jest trzymać w ryzach posłuszeństwa i wszelkiego rygoru. Gdy wybuchła styczniowa insurekcja po obydwu stronach rzeki odżyła na nowo chęć, wspólnej walki, tym razem przeciwko moskalom.
Walczącym w powstaniu styczniowym pomagali mieszkańcy Golubia, w których wrogość w stosunku do zaborcy była bardzo silna. Golubiacy oficjalnie manifestowali swą sympatie dla walczących żołnierzy. Oprócz udziału w czynnych walkach pokazali, że powstańcy mogą na nich liczyć w każdej chwili. Często przemycali sprzęt potrzebny do walki, pod osłoną nocy szykowano opatrunki dla rannych oraz szyto mundury dla powstańców. Młodzież Golubia odważnie i z narażeniem życia przeszła przez kordon policji. Podążała w stronę powstańczych oddziałów kierowanych przez gen. Zygmunta Padlewskiego. Jednym z ochotników był Teofil Chrapkiewicz, który w tajemnicy przed rodzicami wyruszył walczyć przeciwko zaborcy.
Do powstania na ziemi dobrzyńskiej od wczesnej wiosny 1863 r. zgłaszali się młodzi ludzie, których kierowano do różnych oddziałów. Było ich wielu, można powiedzieć- bardzo wielu. Upływ czasu nie pozwala niestety na odtworzenie pełnej listy ochotników z Golubia i Dobrzynia, uczestniczących w partyzantce styczniowej na ziemi dobrzyńskiej. Póki co jednak, ta niepełna lista zawiera już kilkadziesiąt nazwisk.
Jednym z powstańców dobrzyńskich był Antoni Wasielewski, który mając 27 lat wstąpił do oddziałów, idących z zaboru pruskiego, w tym z Golubia. Szczęśliwie przeżył powstanie i okres carskich represji, dożył 90 lat. Pochowany został na cmentarzu w Dobrzyniu n. Drwęcą, a na Jego nagrobku, (pierwotnie ze zdjęciem nagrobkowym) widnieje napis „Weteran 1863 r.
W powstaniu walczył także Józef Jagielski z Dobrzynia nad Drwęcą, który również przeżył powstanie i represje moskali po upadku insurekcji.
Powstanie styczniowe zakończyło się w 1864 r. Powstańcy przegrali. Wielu rodaków zostało zesłanych na Syberię skąd nigdy nie wrócili. Zniesiono autonomie Królestwa Polskiego i uczyniono z niego jedną z prowincji Rosji. Na sile przybrała rusyfikacja. Skonfiskowano także wiele szlacheckich majątków. To największe i najdłużej trwające polskie powstanie było końcem pewnej epoki w naszej historii. To kres romantyzmu, ale też ostatnia w XIX wieku próba wydźwignięcia się na niepodległość. Pomimo ogromnych strat, jakie poniosło społeczeństwo polskie w wyniku działań wojennych, represji, zsyłek i emigracji, idea walki o niepodległość przekazywana była kolejnym pokoleniom, które czerpały z niej natchnienie, i które ostatecznie doprowadziły w 1918 roku do odrodzenia Państwa Polskiego.
Opracowano na podstawie: Krajewski M.: Ludzie i miejsca powstania styczniowego na ziemi dobrzyńskiej, Rypin, 2013; Krajewski M.: Nowy słownik biograficzny ziemi dobrzyńskie, Rypin, 2014; Powstanie styczniowe i jego echo w dorzeczu Drwęcy, Golub- Dobrzyń, 2013