-
strona g��wna  struktura serwisu  kontakt    poleďż˝ znajomym wersja polska-english version-BIP-
- herb 75. ROCZNICA POWSTANIA W GETCIE WARSZAWSKIM
-
- 18.11.2018 - Karoliny, Romana, Ottona
 
-
-
-
-
-
-
-

Banery

----MIEJSKA EKO-EDUKACJA
-
- 75. ROCZNICA POWSTANIA W GETCIE WARSZAWSKIM /

75. ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA W GETCIE WARSZAWSKIM

19 kwietnia 2018 r. obchodziliśmy 75. rocznicę wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Dla upamiętnienia ofiar zbrodni holokaustu, w Golubiu-Dobrzyniu odbył się uroczysty apel przy pomniku wybudowanym 25 lat temu, w hołdzie Żydom z Dobrzynia i Golubia. W obchodach rocznicy udział wzięła inicjatorka budowy pomnika Pani Alicja Metel.

Uczestnicy mogli wysłuchać prezentacji dotyczącej historii Żydów, Mieszkańców Golubia-Dobrzynia oraz obejrzeć wystawę pn. „Zapomniani bohaterowie”. Część poświęconą historii przygotowali Zespół Szkół nr 2 w Golubiu-Dobrzyniu oraz Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna.

Utwór z musicalu "Skrzypek na dachu" odegrała na skrzypcach Monika Augusty przy akompaniamencie Krzysztofa Sypka Dyrektora Publicznej Szkoły Muzycznej w Golubiu-Dobrzynia. Wiersz pt. "Pamięci Żydów" wydeklamowała Milena Sanecka. 

Szanowni Państwo, zachęcamy do lektury opracowania historyka i nauczyciela Pana Edwarda Bartkowskiego, który w swojej pracy opisuję historię Żydów mieszkających w Dobrzyniu.

Żydzi Dobrzynia nad Drwęcą

 

Opracował:

Mgr Edward  Bartkowski, kwiecień 2018 rok

 

 

 

Szanowni Państwo

       Stoimy  przed pomnikiem pamięci Żydów, dawnych współobywateli,  mieszkańców naszego miasta zamordowanych przez hitlerowców w  latach II wojny światowej. Moim wystąpieniem pragnę  przybliżyć jego historię, życie  mieszkańców, zwłaszcza pochodzenia żydowskiego, którym Niemcy wymordowali trzy tysiące.

        Osadnictwo  Żydów na ziemiach polskich datuje się niemal od  początków istnienia  państwa polskiego. Na ziemi dobrzyńskiej wyznawcy judaizmu pojawili się w XVII stuleciu  za przyczyną magnackiej  rodziny  Działyńskich, której zamiarem było stworzenie  konkurencyjnego ośrodka  dla miasta Golubia.

       Trzysta pięćdziesiąt lat temu, kiedy jeszcze lasy pokrywały brzegi Drwęcy tuż przed Golubiem, możny pan z  magnackiej rodziny Działyńskich , właściciel tych ziem, postawił  wśród nich, na rozdrożu dróg do Rypina i Sokołowa, dla wygody podróżnych i dla własnych korzyści, karczmę . Z powodu zabójstwa, jakie się tu zdarzyło przed laty, nazwano to miejsce „Zabijakiem”.

          Z rozrastającej się wokół karczmy osady, jego właściciel, dziedzic Zygmunt Działyński,  przywilejem z dnia 22 lipca 1684 roku stworzył wioskę, którą nazwał Przedmieściem Golubskim. Przyznał mieszkańcom prawo wybieranie wójta,  posiadłości domów, placów, ogrodów, co tydzień furę drzewa z lasów sokołowskich, za co nałożył czynsz, odrabianiem sierpem trzydniowej robocizny przy żniwach.

      Kolejny dziedzic z tego rodu,  Ignacy Działyński   nadając wiosce prawo miejskie, stworzył miasto Urząd wójta zamienił na burmistrzowski, a  trzydniową sierpem robociznę  na pieniądze oszacował. A nadając miastu w 1789 roku swój herb rodowy Ogończyk, Dobrzyniem nad Drwęcą  je nazwał. Prywatne miasto Dobrzyń nad Drwęcą zaczęło  wypełniać karty swej historii.

          Osiedlający się w Dobrzynia Żydzi otrzymując prawo miejskie stali się pełnoprawnymi obywatelami miasta. Zezwolono im kupować budynki lub  wyznaczone place  pod zabudowę ,  wycinać, drzewo na opał i do budowy domów. Umożliwiono także swobodne uprawianie rzemiosła,  handlu.

      Sam patron kazał  pobudować z drewna  16  nowych  domów i osiedlił w nich 80 żydowskich rodzin rzemieślniczych,  co w pierwszym okresie  jego funkcjonowania, przyczyniło się do rozwoju i znacznego  wzrostu mieszkańców.

           O ile przed utworzenie miasta, dobrzyńska wioska składała się z 31   drewnianych domów, w których zamieszkiwało około dwustu mieszkańców, to po czterech latach jego istnienia, ludność  zwiększyła się prawie sześciokrotnie, do 1024osób, a zabudowań do 117.

     Od drugiego rozbioru Polski, który miał miejsce w 1793roku,miasto Dobrzyń znalazło pod zaborem pruskim. W okresie  rządów pruskich liczba mieszkańców Dobrzynia podwoiła się  do 2097 osób, a  ilość wyznawców judaizmu wzrosła aż  o 350 procent, z 528 do ponad  1800 osób.

      Przyczyną tego  wzrostu  ilościowego mieszkańców Dobrzynia, zwłaszcza  społeczności żydowskiej,  były  miedzy innymi  decyzje  zaborcy o likwidacji  targów na wsiach oraz  rozporządzenie  zmuszającego wszystkich wiejskich kramarzy pochodzenia żydowskiego do przeniesienia się do miast, bo tylko w nich  mogli wykonywać ten zawód. Spowodowało to, że miasto Dobrzyn nad Drwęcą  pod względem ilości mieszkańców stało się wkrótce jednym z większych miast ziemi dobrzyńskiej.

       Jednym z powodów chętnego osiedlania się Żydów w Dobrzyniu nad Drwęcą było jego  położenie nad graniczną rzeką Drwęcą, której wody oddzielały od siebie dwa państwa Prusy i Rosję. Stwarzało to  z jednej strony obietnicę wzmożonego handlu wymiennego i szybkiego bogacenia się, z drugiej zaś czerpania  dodatkowych dochodów z możliwości nielegalnego, ale opłacalnego, przemytu towarów przez granicę prusko – rosyjską, w czym Żydzi przodowali. 

      Stąd  liczba  napływającej do miasta  ludności  żydowskiej z roku na rok się powiększała. O ile na początku XIX wieku  ludność miasta zamieszkiwało 2095 osób, w tym  1075 polskich Żydów,  to  tuż przed wybuchem  pierwszej wojny światowej czyli w 1914 roku, ich liczba wzrosła do 7000, w tym 3700 Żydów. 

         Niemal przez cały XIX wiek mieszkańcy Dobrzynia nad Drwęcą obok  rolnictwa utrzymywali się głównie z rzemiosła i handlu oraz z działalności usługowej. Rzemieślnikami byli w większości Polacy, dobrzyńscy Żydzi natomiast  trudnili się głównie handlem, który właściwie  niemal całkowicie zdominowali, co powodowało zatargi i niesnaski między społecznością polską i żydowską.. Żydzi mieli znaczący udział w życiu gospodarczym miasta.

       Osiedlający się w Dobrzyniu Żydzi to w większości rzemieślnicy i fachowcy różnych zawodów. Dzięki  nim  funkcjonować  zaczęła  fabryka  kartonu założona jeszcze   przez Działyńskich. Dwudziestu sukienników stworzyło warsztaty pracy wyrabiające sukna białe, kir i multan. Rozpoczęła pracę  garbarnia.  W mieście  ponad 100 czynnych  zawodowo rzemieślników wykonywało  prace  w ponad 15 różnych  zawodach. takich jak:  krawiec, rzeźnik, piekarz, kuśnierz, rymarz, szewc, cieśla , zdun, stolarz, szklarz, garncarz, bednarz…

       Rzemieślnicy żydowscy  przodowali  w wykonywaniu lżejszych zawodów związanych z branżą odzieżową, czego przykładem jest chociażby to, że żaden z chrześcijan nie trudnił się szyciem czapek czy kapeluszy. Podobnie było z zawodem krawca, który szył lub reperował odzież  tylko dla konkretnego klienta. Usługę tą świadczyło 16 rzemieślników, ale tylko 4 krawców polskiego pochodzenia tym się trudniło. Również zawód  rzeźnika  były domeną rzemieślników  żydowskich z powodu uwarunkowań religijnych, konieczności  spożywania tyko koszernej żywności. Dlatego w  żydowskich sklepach rzeźnickich zwanych jatkami  sprzedawano tylko  wołowinę.   Funkcjonował też  zakład introligatorski, fotograficzny, zegarmistrzowski.  Świadczył usługi lekarz, położna, aptekarz, stróż. Pojawił się w społeczności dobrzyńskiej kominiarz, co wiązało się z pruskimi rządowymi przepisami o ochronie przeciwpożarowej.

           Swój kunszt handlarski Żydzi prezentowali podczas targów i jarmarków. Przedwojenny Rynek nie był miejscem odpoczynku dla mieszkańców, tak jak jest dzisiaj. Nie było na nim ławeczek, fontanny, trawników ani alejek chodnikowych. Wybrukowany był kamieniami,  zwanymi „kocimi łbami” i w dni targowe służył za miejsce handlu. W każdy wtorek i piątek od samego rana handlarze ustawiali swe kramy, tasze [torby] i stragany, których największa liczba należała zawsze do Żydów. Sprzedawano tam różne rzeczy: ubrania, wyroby galanteryjne, bakalie, także buty. Między handlarzami obu narodowości panowała wielka rywalizacja. Do miasta w dni targowe przyjeżdżali okoliczni  rolnicy, od których można było kupić warzywa, owoce, nabiał, drób.

      W życiu codziennym dobrzyńskiej społeczności żydowskiej najważniejszą rolę odgrywała gmina i związane z nią instytucje. Wśród ich jedną z  najważniejsza była synagoga - żydowski dom modlitwy i zgromadzeń religijnych – zbudowana na początku XIX wieku. W 1855 roku   gmina wybudowała obok istniejącej synagogi, drugą większą , z babińcem  czyli  galerią na piętrze dla kobiet. W jej sąsiedztwie znajdował się dom dla wędrownych ubogich Żydów i dla przyjezdnych rabinów.

         Wraz z powstaniem gminy założono cmentarz / kirkut/, którego teren stopniowo poszerzano. Przed II wojną światową obejmował on powierzchnię 2,6 ha Przy  wejściu do  ogrodzonego  murem z białej cegły kirkutu,  wybudowano dom pogrzebowy oraz dom parterowy dla stróża, w którym mieściła się poczekalnia dla biorących udział w pogrzebie.

    Działalność gminy uzupełniały i wspierały różnorodne instytucje, taki jak : rytualna rzeźnia /rzezalnia/, w której  wyspecjalizowany rzezak dokonywał  oceny zwierząt przeznaczonych do spożycia, a mogły nim być tylko zwierzęta  przeżuwające, niektóre rodzaje ptaków i ryby mające płetwy i łuski. Mykwa czyli dom z basenem  służący do obrzędowych oczyszczeń ludzi i sprzętów, do którego woda musiała pochodzić z naturalnego źródła lub z deszczówki oraz bractwa i organizacje.

Cmentarzem administrowało Bractwo Pogrzebowe. Dobroczynnością zajmowały się: Towarzystwo Opieki nad Chorymi  i Towarzystwo Opieki nad Biednymi, które prowadziły bezpłatną kuchnię przy  domu modlitewnym chasydów.

      Dobrzyńska gmina żydowska, zatrudniała rabina, sędziego sądu, kantora prowadzącego modły w synagodze, nauczyciela Tory i Talmudu.

      W Dobrzyniu od początku  XIX wieku rozwijało się żydowskie  szkolnictwo religijne.      Obowiązek utrzymania tej szkoły spoczywał wyłącznie na  członkach gminy. Kiedy chłopiec ukończył 4 – 5  lat mógł rozpocząć swoją naukę w funkcjonującej przy synagodze elementarnej , jednoklasowej ,o trzyletnim okresie  nauczani szkole religijnej czyli chederze. Dzieci żydowskie po ukończeniu siódmego roku życia mogły  uczyć się w istniejącej w mieście  świeckiej szkole rządowej. Istniała również żydowska freblówka czyli  przedszkole.

       Wszystkie instytucje, z wyjątkiem cmentarza, znajdowały się w dzielnicy żydowskiej, w skład której wchodziły ulice: Piłsudskiego (mieszkało na niej 28% populacji Żydów czyli 980 osób), Rynek (14% czyli 490 ), Katarzyńska (13% czyli 455), Kilińskiego (9% czyli 315 ), Nowa (8% czyli 280), Rypińska (8% czyli 280) i Kozia (5% czyli175). Na pozostałych ulicach (Kościelna, Szkolna, Zarębska) mieszkało 15% populacji czyli 525 osób.  Na początku XX wieku Żydzi byli właścicielami 2/3 domów. Magistrat mieścił się w kamienicy należącej do Żyda.

     Społeczność polska i żydowska żyły obok siebie w swojej różnorodności ale z pewnymi okresowymi wyjątkami, w koegzystencji przynoszącej korzyść  każdej ze stron.  Stosunki miedzy zarządem gminy żydowskiej a władzami samorządowymi miasta  układały się poprawnie. Żydzi działali w Radzie Miejskiej, wpływając przez wiele lat na jego  oblicze. 

     Pomyślny rozwój  Dobrzynia  nad Drwęcą przerwała I wojna światowa. Po ucieczce Rosjan z Dobrzynia, 2 sierpnia 1914 roku  z pobliskiego Golubia, po  wyłamaniu bramy na moście  granicznym po stronie dobrzyńskiej, bez walki wkroczyli do miasta niemieccy żołnierze , budząc zaniepokojenie i grozę. Całe życie gospodarcze miasta zostało podporządkowane Niemcom i toczącej się wojnie.

    Dzięki zwycięstwu Ententy, oraz wysiłkowi militarnemu Polaków,  było możliwe odrodzenie się państwa polskiego jako II Rzeczypospolitej.

       Po odzyskaniu niepodległości i w całym okresie  międzywojennym, społeczność  żydowska w Dobrzyniu  wynosiła około 50 procent stanu ludności miasta. Przed wybuchem drugiej  wojny światowej w 1939 roku, na ogólną liczbę  mieszkańców wynoszącą 5694 osób  w Dobrzyniu mieszkało wówczas 2744 Polaków, 2853 Żydów. Mieszkańcami miasta była niewielka grupa Niemców, 2 Rosjan oraz 2 obywateli amerykańskich. Duży odsetek polskiego społeczeństwa jakim byli dobrzyńscy Żydzi, odegrał znaczący udział w życiu gospodarczym miasta.

         Wśród większych przedsiębiorstw, których właścicielami lub udziałowcami byli Żydzi, należy wymienić: fabrykę bielizny Rozembauna, cegielnię Kona, olejarnię Smużyka, tartaki braci Lipka oraz fabrykę wody gazowanej Ajzenberga, piwiarnię Kirszenbauma , mleczarnię Pienieka, kino Kufelda, młyn parowy  Ejzyka. Nieliczni  reprezentowali inne profesje . Byli to lekarze , technicy i mechanicy, introligator, zegarmistrz Goldberg, fotograf Krzeczanowski.

        Przewaga ekonomiczna Żydów nad Polakami była widoczna  przez  całe dwudziestolecie. Izraelici opanowali przede wszystkim handel zbożem i drzewem ,organizując jego wywóz za granice  oraz bydłem rzeźnym. Ten rodzaj wykonywanego zawodu spowodował utworzenie w społeczności żydowskiej ludzi ocenianych jako bogaczy, do których przynależeli, Sowa,  Dobroszklanka, Kufeld.

       W okresie międzywojennym doniosłą rolę w życiu lokalnej zbiorowości żydowskiej odgrywały różnorodne organizacje społeczno-kulturalne takie jak biblioteka z  czytelnią oraz  z działająca przy niej  grupa dramatyczna, Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe „Tarbut” liczące 53 członków, Klub (Świetlica) Młodzieży Hebrajskiej „Ha-Techija”. Wszystkie prowadziły działalność kulturalną i oświatową, organizując wieczorki literackie, odczyty, amatorskie przedstawienia teatralne oraz zabawy taneczne.  

        Z organizacji sportowych aktywne  było Żydowskie Towarzystwo Gimnastyczno-Sportowe „Makabi” oraz drużyna piłkarska „Ha-Koach” mająca swoją siedzibę w Rynku, w  posesji Kufelda   bogatego żydowskiego kupca.

       Żydzi i Polacy z Dobrzyniu nad Drwęcą dość zgodnie żyli razem, czy też tuż obok siebie, przez ponad dwieście lat. Można by było je porównać do wieloletniego związku małżeńskiego. I to ich współistnienie, jak w każdym związku, przebiegało różnie. Miłość mieszała się z nienawiścią, obojętność z zazdrością. Jedynie  sytuacje ekstremalne  - epidemie, pożary, klęski żywiołowe, wojna  polsko – bolszewicka w 1920 roku – sprawiły, że z wielką siłą  ujawniła się  niechęć do dobrzyńskich Żydów, mające najczęściej swoje źródła w zwykłych przesądach.  Druga wojna  światowa położyła kres temu związkowi. Żydzi z naszego miasta zniknęli.

     Po zajęciu w dniu 6 września 1939 roku Golubia i Dobrzynia nad Drwęcą przez oddziały Wehrmachtu, okupant rozpętał terror wobec ludności polskiej i żydowskiej, a dominowała w nim polityka likwidacji fizycznej jej mieszkańców.

Tragiczny był zwłaszcza los ludności żydowskiej. Od pierwszych dni okupacji policja niemiecka przeprowadzała w ich domach rewizje. Z żydowskich sklepów i zakładów rzemieślniczych rekwirowano zgromadzone tam towary i wyroby.

   Od 10 września   wprowadzono dla ludności żydowskiej przymus pracy. Miejscowa gmina żydowska  musiała  codziennie dostarczać  grupę mężczyzn w liczbie 50 którą kierowano do wyznaczonych pracach porządkowych i rozbiórkowych.

       14 września, w żydowskie święto Rosz Haszan– Nowego Roku – niemieckie organy policyjne aresztowały 260 Żydów – mężczyzn i razem z 20 Polakami załadowano na samochody i wywieziono do Bydgoszczy. Wszyscy Żydzi  z Dobrzynia nad Drwęcą  zginęli. Po kilku dniach, z tego transportu, wróciły 4 osoby – Polacy, dzięki którym wiemy co się tam wydarzyło.

     Pozostała ludność żydowską władze niemieckie  usuwały stopniowo. Na początku października  wypędzono z Dobrzynia kilkaset osób. Miesiąc po tym wydarzeniu, 6 listopada nakazano 107 Żydom stawić się na jednym z miejscowych placów. Po selekcji 70 osób wywieziono w nieznanym kierunku.

         9 listopada nakazano stawić się wszystkim Żydom na Rynku i oznajmiono im, że muszą uiścić  kontrybucję w wysokości 50 tys. zł. Pierwszą ratę (25 000) miano wypłacić w gotówce, drugą w kosztownościach. Wpłacenie jej w ciągu trzech dni miało zagwarantować pozostanie w mieście. Zebrano wówczas  23 tys. zł oraz dwa kosze srebrnych lichtarzy, złotych obrączek , medalionów Jednak już nazajutrz nakazano Żydom opuszczenie miasta w ciągu 10 dni i udanie się poza granice ziem wcielonych do Rzeszy.

        Pieszo, częściowo transportem konnym w dniach 11 i 12 listopada ostatni Żydzi mieszkańcy Dobrzynia nad Drwęcą opuścili miasto. Uciekinierzy i wypędzeni Żydzi znaleźli się w gettach, gdzie podzielili los Żydów z Generalnego Gubernatorstwa - zginęli bądź w getcie warszawskim, bądź w obozie zagłady w Treblinec, bądź  w innych obozach czy miejscach straceń. Lata wojny i okupacji  niemieckiej przeżyły trzy osoby, jedną z nich to pani Eugenia Strumień.

       Aby zatrzeć ślady pobytu Żydów w mieście,  Niemcy zburzyli synagogę (koniec października do połowy grudnia 1939 r.) oraz zlikwidowali cmentarz (1940 r.). W poszukiwaniu ukrytego majątku zburzono w 1940 r. domy zamożnych kupców przy ul. Katarzyńskiej.

 

Szanowni Państwo.

    Żydowscy mieszkańcy mojego miasta, mieli tu swoje ulice i domy, sklepy i warsztaty pracy, szkołę,  a także synagogi . Marzyli o budowie państwa żydowskiego w Palestynie, ale i rozważali, jak ułożyć zgodne współżycie z Polakami  we wspólnym domu – Dobrzyniu nad Drwęcą i nagle zniknęli.

Ten dzisiejszy dzień. Ten stojący przed nami pomnik przybliżył nam  świat, który  już dziś nie istnieje, a który we  wspomnieniach i pamięci ludzi żyje. Pamiętajmy o tym. Dziękuję.

  • autor: Edward Bartkowski
  • data: 2018-04-19
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-

Banery

Budżet ObywatelskiPOLICJA--ZAADOPTUJ PSA-tvgd-Stowarzyszenie Przyjazna BudaMapa Golubia-Dobrzynia------
-
- Urząd Miasta Golub-Dobrzyń, ul. Plac Tysiąclecia 25, 87-400 Golub-Dobrzyń
tel. +48 (56) 683 54 10, fax +48 (56) 683 54 15,
© Copyright UM Golub-Dobrzyń
powered by netadmin 7.10
-